64/25 Stasiek, jeszcze chwilkę Małgorzata Zielaskiewicz

Ale już bez przesady. Miłość, owszem, ale potem wraz z wiekiem to i ta miłość się zmienia. Potem to już nie motyle są, tylko… takie ciepłe kluchy, co się zlepiły w garnku.

Stasiek, jeszcze chwilkę

Jeszcze chwilkę… słowa, które potrafią wywołać silne emocje, gdy się je słyszy. Często dzieci ich używają, gdy chcą wynegocjować dodatkowy czas u rodziców. Ale też i dorośli stosują ten zwrot, gdy chcą odłożyć jakąś czynność na później.

Nie inaczej było w przypadku Heni, seniorki, która miała pilną sprawę do załatwienia. Czas jej się kurczył, o czym przypominał jej Stasiek i kurczący się cień. Dlatego nie może nikogo zdziwić pośpiech, w którym przyszło żyć Heni. W końcu musiała znaleźć godnego spadkobiercę jej maszynki. Zadanie jest karkołomne i nie ma pewności, że zakończy się sukcesem. Jednak starsza pani wierzy, że jej misja zakończy się zgodnie z jej oczekiwaniami.

„Stasiek, jeszcze chwilka” Małgorzaty Zielaskiewicz to historia, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Zwariowana staruszka, która nie boi się mówić prosto z mostu może wzbudzić respekt. Nigdy nie wiadomo jak potraktuje rozmówcę. Niektórzy z początku czują się dotknięci jej szczerością, lecz z czasem dociera do nich, że Henia miała rację do nich. Jej sposób bycia jednych bohaterów do niej przyciąga, a innych zniechęca. Artur i Ania zaprzyjaźnili się z Henią. Dzięki niej zrozumieli wiele swoich błędów i postanowili je naprawić. Dodatkowo przeżyli z Henią wiele przygód.

Ja wysłuchałam książkę i miałam niezłą zabawę. Komentarze Heni rozbawią niejednego ponuraka, a wielu osobom dadzą do myślenia. Mimo lekkiego charakteru powieści, w której znajdziecie wiele zabawnych sytuacji, to nie zabraknie wam chwil na refleksję. Główna bohaterka celnie piętnuje sytuacje, których doświadcza wielu z nas. Problemy rodzinne są nieobce nam, ale sposób radzenia sobie z nimi może być różny. Henia udowadnia jak ważny jest szacunek do siebie samego i innych ludzi. Zwraca uwagę by dużo czasu spędzać z własnymi dziećmi i współmałżonkiem. Pracoholizm może skutecznie oddalić od rodziny, bo braknie czasu by z nią być. Pieniądze nie załatwią wszystkiego, bo nie da się kupić minionego czasu. O tym przekonał się Artur, gdy przemyślał poniższe słowa od Heni:

Za to pan, że tak powiem, sztywnym kijem wypchany od dupska po nos.

I niech pan zapyta sam siebie, czy pan wolałby mieć ojca z kijem w dupie, czy z kremem jagodowym w sercu.

W książce znajdziecie też wątek o bezinteresownym pomaganiu innym i jak wiele daje poczucie, że ktoś dzięki nam ma chociaż trochę lżej. Autorka uczula też czytelnika na krzywdę porzuconych zwierząt.

„Stasiek, jeszcze chwilka” to książka, która rewelacyjnie poprawia humor, ale też pokazuje co jest ważne w życiu.

Współpraca z Wydawnictwem Mięta

Audiobook dostępny jest na Legimi.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

  • tytuł: Stasiek, jeszcze chwilkę
  • autor: Małgorzata Zielaskiewicz
  • ilość stron: 320
  • wydawnictwo: Mięta
  • data wydania: 27.11.2024
  • ocena: 8/10
  • lektor: Adrianna Biedrzyńska
  • czas trwania: 8 godz. 15 min.
Otagowano , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *