
Mimo wojny, obcowania ze śmiercią, braku żywności, a może właśnie dzięki tym ekstremalnym warunkom między ludźmi wytwarzały się prawdziwe i szczere relacje.
„Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim” – Sylwia Winnik
Są książki, które czyta się z zapartym tchem, i są takie, przez które trudno przejść bez chwili zadumy. Najtrudniejsze są jednak historie napisane przez samo życie. Trudno uwierzyć, że człowiek potrafi znieść tak wiele cierpienia, a jednocześnie zdobyć się na tak wielkie poświęcenie. Zwłaszcza wtedy, gdy każdego dnia towarzyszą mu głód, strach i wszechobecna śmierć.
Gdy 1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie, do walki stanęli przede wszystkim młodzi ludzie. Wśród nich były dzieci, nastolatkowie i osoby, które dopiero wkraczały w dorosłość. Zamiast snuć plany na przyszłość, musieli chwycić za broń i walczyć o wolność swojego miasta. Była to walka niezwykle nierówna – brakowało uzbrojenia, żywności, leków i środków opatrunkowych. Powstanie planowano na zaledwie trzy dni, a trwało aż sześćdziesiąt trzy. Każdy kolejny dzień oznaczał nowe ofiary, kolejne zniszczenia i jeszcze większą walkę o przetrwanie.
W tych dramatycznych warunkach ogromną rolę odegrały sanitariuszki. To one, często pod ostrzałem, niosły pomoc rannym, opatrywały ich, dodawały otuchy i ratowały życie, narażając własne. Ich odwaga i determinacja budzą ogromny szacunek.
W reportażu „Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim” Sylwia Winnik oddaje głos sześciu kobietom, które pełniły służbę sanitariuszek podczas powstania. Każda z nich przeżyła coś innego, jednak wszystkie noszą w sobie doświadczenia, których nie sposób zapomnieć. To poruszające świadectwa odwagi, poświęcenia i walki o człowieczeństwo w świecie ogarniętym wojną.
Podczas lektury nieustannie zadawałam sobie pytanie, co porusza mnie bardziej. Czy ciągły lęk przed ostrzałem i bombardowaniami? Bezsilność wobec śmierci bliskich? A może opisy przejść kanałami – w ciemności, ciasnocie i niepewności, czy uda się dotrzeć do celu? Każda kolejna relacja uświadamiała mi, jak ogromną cenę przyszło zapłacić ludziom walczącym o wolność.
Ostatni odcinek ciągnął się w nieskończoność, lecz mimo skrajnego wyczerpania wszyscy przyspieszali, popychani jedną myślą – dotrzeć do światła. Wyjście z kanałów nie było triumfem. Obce dłonie chwytały uratowanych i ciągnęły w górę, a oni bez oporu powierzali im swoje wycieńczone, przesiąknięte fetorem ciała.
Autorka z ogromnym wyczuciem i szacunkiem przedstawia wspomnienia swoich bohaterek. Nie epatuje okrucieństwem, lecz pozwala przemówić faktom i emocjom. Dzięki temu reportaż staje się nie tylko cennym dokumentem historycznym, ale również wzruszającym hołdem dla kobiet, które w najtrudniejszych chwilach nie zawahały się pomagać innym.
„Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim” to książka, którą warto przeczytać nie tylko ze względu na jej wartość historyczną. To przede wszystkim opowieść o odwadze, empatii i sile ludzkiego ducha. Przypomina, że za datami i wydarzeniami z podręczników kryją się prawdziwi ludzie, ich marzenia, lęki i dramaty.
To lektura, która pozostaje w pamięci na długo i skłania do refleksji nad tym, jak wielkim darem jest pokój oraz jak wiele zawdzięczamy tym, którzy niegdyś walczyli o naszą wolność.
Jeżeli czytałyście lub czytaliście już tę książkę, koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
A jeśli jeszcze nie mieliście okazji po nią sięgnąć, mam nadzieję, że moja opinia zachęci Was do poznania tej historii.
Dziękuję Wydawnictwu Mando za egzemplarz recenzencki książki „Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim” Sylwii Winnik oraz możliwość poznania tej poruszającej i skłaniającej do refleksji historii.
- Tytuł: Sanitariuszki. Miłość i śmierć w Powstaniu Warszawskim
- autor: Sylwia Winnik
- data wydania: 22.07.2026
- wydawnictwo: Mando
- ilość stron: 288
- ocena: 9/10
- audiobook: Legimi
- lektor: Dorota Bochenek
- czas: 4 godz. 14 min.









