
…. siła nie polega tylko na tym, żeby wszystko znosić w milczeniu. Czasem największą moc ma powiedzenie: „Mam dość. To mnie przerasta”.
Ognie lotne
Połączył ich los, chociaż historia każdego z nich to osobny dramat. Spotkali się w domu dziecka i musieli nauczyć się radzić sobie nie tylko w nowym, obcym miejscu, ale przede wszystkim musieli nauczyć się radzić sobie z emocjami. I tak pewnego dnia do domu dziecka trafia Damian uratowany z pożaru , w którym zginęła jego mama. Chłopiec z początku nie potrafi odnaleźć się w nowym miejscu, a targające nim wspomnienia i wyrzuty sumienia nie ułatwiają mu zadania. Karolina wraz z bratem trafiła do domu dziecka, ponieważ ojciec znęcał się nad nimi fizycznie i psychicznie. Mimo doznanych krzywd dziewczynka tęskni za rodzicami i żyje nadzieją, że wróci do nich. Kipiące emocje w dzieciach są jak iskry. Dużo nie trzeba by wzniecić w nich „ogień” i doprowadzić do awantury czy bójki. Jak same o sobie mówią są jak ognie lotne, które mogą wywołać pożar. I nie są w stanie przewidzieć kiedy i gdzie.
Ognie lotne to takie ogniki, które odrywają się od pożaru i unoszą się, niesione wiatrem. Żarzą się w powietrzu, lecą czasami na duże odległości i potrafią zaprószyć ogień w zupełnie innym miejscu. Daleko od centrum pożaru. Są nieprzewidywalne i dlatego takie groźne.
Dawno żadna książka nie przeczołgała emocjonalnie mnie tak bardzo jak „Ognie lotne” Tomasza Betchera. To był emocjonalny rollercoaster, który powodował u mnie bardzo mocne przeżywanie losów bohaterów. Damian i Karolina są głównymi bohaterami, ale i losy drugoplanowych postaci też są bardzo dramatyczne. W wieku dziecięcym doświadczyli wiele zła i mimo pomocy opiekunów z domu dziecka nie zawsze potrafili poradzić sobie sami ze sobą. Czuli się gorsi, niekochani i nie widzieli przyszłości dla siebie, przez co często wpadali w kłopoty. Sprawdzali gdzie jest granica tolerancji ze strony opiekunów, których cierpliwość wystawiali na próbę. Bunt, rozgoryczenie, brak umiejętności radzenia sobie z emocjami były jak katalizator dla emocjonalnego pożaru. Przy czym konsekwencje dla nich były duże.
Autor zwraca uwagę czytelnika na problemy dzieci z domu dziecka i tragedie, których doświadczyły w rodzinnym domu. I nie zawsze jest to dom o którym na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że jest patologiczny czy że dzieje się w nim źle. To nie status majątkowy decyduje o tym czy dziecko wiedzie szczęśliwe dzieciństwo, ale postępowanie jego rodziców. Dużym znaczeniem w procesie wychowania dzieci ma sport, który uczy dyscypliny i radzenia sobie z porażkami. Hartuje i uczy pokory, ale też zachowań fair play i wzrostu poczucia własnej wartości. Damian po wielu akcjach buntowniczych w końcu zaufał trenerowi, który pokazał mu, że tylko dzięki własnej pracy i determinacji może odmienić swój los.
…. żałoba przeżyta w ciszy, bez okazywania emocji, to jak rana zszyta bez oczyszczenia.
Ważnym wątkiem w tej powieści jest przedstawienie pracy strażaków i jak dużą trzeba mieć kondycję nie tylko fizyczną, ale też i psychiczną, by pełnić służbę. I nie jest wstydem prosić o pomoc psychologa, gdy człowiek nie radzi sobie z własnymi emocjami.
„Ognie lotne” to przejmująca historia o dorastaniu w trudnych warunkach i szukaniu swojego miejsca w życiu. Jest to też opowieść o złych decyzjach, buncie nastolatków, samotnym macierzyństwie, radzeniu sobie z depresją i traumą po śmierci bliskiej osoby. Autor oddaje hołd ciężkiej pracy strażaków, którzy niejednokrotnie z narażeniem własnego życia ratują cudze życie.
Ja wysłuchałam książkę w świetnej interpretacji Kamila Prubana. Dzięki temu bardziej weszłam w emocje bohaterów i w wydarzenia, w których brali udział. I jedno jest pewne, że podczas czytania potrzebne są chusteczki, bo los nie oszczędza bohaterów.


Jeżeli jednak czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Ognie lotne
- autor: Tomasz Betcher
- ilość stron: 448
- wydawnictwo: Mięta
- data wydania: 28.01.2026
- ocena: 10/10
- Audiobook: Legimi
- Lektor: Kamil Pruban
- Czas trwania: 11 godz. 41 min.





