
Ktoś, kto chce zdobyć władzę, obieca wszystko. A czy po jej zdobyciu wywiąże się z obietnicy, to już całkiem inna historia.
Pas szahida
Mateusz Dafner nie daje za wygraną. Dramatyczne wydarzenia jakie miały miejsce w drugim tomie „Projekt 1002” nie tylko nie odwiodły Dafnera od prowadzonego śledztwa, ale wręcz wzmocniły w nim chęć doprowadzenia sprawy do końca. A przeciwnik nie odpuszcza i przeprowadza kolejne ataki. W tę niebezpieczną grę zostają wciągnięte kolejne osoby. Dlatego Dafner, mimo rosnącego zagrożenia dla życia swojego i postronnych ludzi, wyjeżdża do Wielkiej Brytanii, by tam rozegrać decydującą walkę. Ale to co tam zastanie zmieni go na zawsze.
Niestety, w życiu przeważnie podejmujemy decyzje, patrząc wyłącznie z perspektywy własnych korzyści. Nie bierzemy pod uwagę interesów innych, a przynajmniej nie na pierwszym miejscu.
Jeżeli myśleliście, że „Rzeźbiarz kości” i „Projekt 1002” przeczołgał was emocjonalnie, to wyprowadzę was z błędu. Tamte tomy to był wstęp do ostatecznej rozgrywki, która zweryfikuje wasze poczucie sprawiedliwości i etyki. A wszystko to za sprawą Natana Tomaki, który jest nie tylko przedsiębiorcą i geniuszem matematycznym, ale też psychopatą. Mężczyzna jest zdolny posunąć się do rzeczy nieakceptowalnych społecznie byle osiągnąć swój cel. Jest fanem teorii gier i stale próbuje udowodnić prawdziwość tez. I jak okazuje się teorię gier można wykorzystać do manipulacji zachowaniem ludzi. W jaki sposób? To już musicie sami sprawdzić czytając książkę.
Jedno jest pewne, że już od pierwszych stron książki wpadniecie w wir wydarzeń, które ani na moment nie będą zwalniać. Za to z każdym kolejnym rozdziałem zaczną pojawiać się nowi bohaterowie, którzy sporo namieszają w fabule. Będziecie się zastanawiać się kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. W dodatku wątek z ojcem Dafnera nabierze realnych kształtów, a prawda o nim zaskoczy was. Będzie bardzo niebezpiecznie, emocjonalnie i ciekawie. Z pewnością wątek o teorii gier zainteresuje miłośników matematyki i gier.
Co zrobić by wygrać, a przeciwnik nie zorientował się, że został zmanipulowany. I tak będziecie przemierzać nie tylko Śląsk, ale też Wielką Brytanię i na Bliski Wschód. Będzie to wyścig z czasem i psychopatą, ale też będzie to podróż do przeszłości i poznania prawdy o swym ojcu. Wiele wątków, które będą się przeplatać i z początki sprawiać, że nie są ze sobą powiązane. Ale z czasem przekonacie się, że w tym szaleństwie jest metoda. A samo zakończenie jest wisienką na torcie.
„Pas Szahida” to petarda sensacyjna, która nie pozwoli odłożyć książki, zanim nie poznacie zakończenia.
Dziękuję autorowi za książkę do recenzji.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek
- Tytuł: Pas Szahida
- seria: Cienie w mroku t.3
- autor: Wojciech Kulawski
- data wydania: 14.11.2025
- wydawnictwo: Alegoria
- ilość stron: 576
- ocena: 8/10







