
Bo najgorsze, co może spotkać rodziców, jest czekanie w ciemnym oknie z tlącą się w źrenicach niesłabnącą nadzieją, że gdzieś tam na horyzoncie zamajaczy się im postać ukochanego dziecka.
Zaginiona
Ten kto ma dziecko, nie raz miał wątpliwą przyjemność zmierzyć się z jego humorami i buntem z byle powodu. A gdy do głosu dojdą szalejącą hormony w młodym człowieku i próby udowadniania, że jest dorosły mimo dziecinnego zachowania, to wojna domowa gotowa. Rozpoczyna się walka i próba ustalenia nowych zasad. Młody człowiek domaga się praw dorosłego, a często będąc w fazie buntu, zapomina o obowiązkach i odpowiedzialności.
W takiej sytuacji znaleźli się rodzice Sary, dziewiętnastoletniej dziewczyny. Sara z miłej, uczynnej dziewczyny zmieniła się w roszczeniową osobę, która wykłóca się o wszystko a dom traktuje jak hotel, tylko za nic nie płaci. Za to co rusz domaga się pieniędzy na rozrywkowe życie. Pewnego dnia Sara nie wróciła do domu po nocnej imprezie. Rozpoczął się wyścig z czas, by jak najszybciej odnaleźć zaginioną.
Nikt z nas nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, do czego posunie się zdesperowany człowiek, żyjący w przekonaniu, że jedynym sposobem na wyjście z impasu jest atak i pomszczenie wyrządzonych mu krzywd (…).
„Zaginiona” Anety Kisielewskiej wciąga od pierwszych stron. Pokazuje jak często przyjmujemy różnorodne maski i udajemy, że wszystko jest w porządku. A każda próba zmierzenia się z prawdą wywołuje ogromną awanturę. Tak reagowała Dorota, gdy mąż starał się jej uzmysłowić, że akceptowanie skandalicznego zachowania ich córki nie prowadzi do niczego dobrego. Ale dopiero wydarzenia feralnej nocy zmieniły ich życie w koszmar.
Autorka prowadzi historię w trzech liniach czasowych, przed zaginięciem, w noc zaginięcia i po zaginięciu. Jak kartki z kalendarza czy wpisy w pamiętniku otrzymujemy migawki z wydarzeń. Dopiero na sam koniec wszystkie elementy tej układanki wskakują na właściwe miejsce, a czytelnik przeciera oczy ze zdumienia. Odkryta prawda mocno kołacze w głowie i długo nie daje o sobie zapomnieć. Śledztwo nie jest łatwe i mimo szeroko zakrojonych działań policji, to nie przynosi rezultatu. Ewidentnie ktoś kłamie, chociaż na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku. Śledczemu też nie daje to spokoju, ponieważ nie jest możliwe by nikt nic nie widział i nie słyszał, a zaginiona rozpłynęła się w powietrzu.
Emocje, które wylewają się z każdej strony i mocno poruszają. A krótkie, lecz dosadne opisy i dynamiczne dialogi podkręcają akcję. Ale nie nastawiajcie się na galopującą akcję, tu chodzi o narastające napięcie, które towarzyszy bohaterom. Rodzicom szukającym córki, Sarze która pogubiła się w swoich decyzjach i targają nią emocje.
Autorka nakreśliła bohaterów, w los których może się wczuć wielu z nas. Bo kto z was nie mierzył się z buntem dziecka i codziennymi problemami? Dzięki własnym doświadczeniom życiowym łatwo wczujecie się w los bohaterów. A tajemnice, samotność i próby zatuszowania własnych problemów będą towarzyszyć wam przez całą książkę.
Nikt nie ma takiego wpływu na przyszłość, jak my sami.
Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
tytuł: Zaginiona
autor: Aneta Kisielewska
data wydania: 13.05.2025
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 296
ocena: 9/10





