
(…) rodzina to ciąg pokoleń. Aby trwała, każdy musi postarać się o własne drzwi, za którymi śpią dzieci.
Powrót do Nałęczowa
Powrót do lat dzieciństwa i beztroskiego czasu to piękna sprawa. Można to osiągnąć poprzez oglądanie zdjęć w rodzinnym albumie lub słuchając opowieści rodziców czy dziadków. Jednak, gdy zostajemy na świecie sami, bo rodzice i dziadkowie umarli, to pozostają tylko zdjęcia. Utrwalone chwile, które potrafią przywołać uśmiech na twarzy, ale też nie jedną łzę za minionym czasem.
W takiej sytuacji znalazła się Anna, czterdziestoletnia kobieta, która już tylko może wspominać swoich bliskich. Z nostalgią przegląda albumy rodzinne i stara się przypomnieć sobie osoby ze zdjęć. Anna szczególnym sentymentem darzy swoją babcię. Kobieta pragnie poznać historię swojej rodziny. Jedną z pamiątek po przodkach jest modrzewiowa stara szafa. Mebel ten w zależności od fantazji i w jakim była wieku Anna, zamieniała się w magiczne przedmioty.
Anna podczas swych wspomnień o rodzinie nieopatrznie dotknęła szafy… I przeniosła się ze współczesnego Torunia do Nałęczowa z lat 30tych XX wieku. Stanęła przed domem swej babci…
Mieszanina wyniosłości, goryczy i niechęci na obliczu zabije każdą urodę.
Czy pamiętacie książkę „Małgosia contra Małgosia” Ewy Nowackiej? Dla mnie było to pierwsze skojarzenie, gdy zaczęłam słuchać audiobook „Powrót do Nałęczowa” Wiesławy Bancarzewskiej. Anna to kobieta twardo stąpająca po ziemi, wie czego chce i ma swoje zdanie. W dodatku nowinki technologiczne to jej chleb powszedni. Dlatego możecie sobie wyobrazić jak musiała się czuć po przeniesieniu w czasie. Nie dość, że moda była wtedy inna, to kobiety obowiązywało szereg ograniczeń. Ich rola społeczna była bardzo ściśle określona, a wszelkie odstępstwa od tego traktowano jak fanaberie. W dodatku Anna nie mogła oficjalnie przyznawać się do posiadanej wiedzy, bo szereg zdarzeń miał dopiero nastąpić.
Ojciec mawiał, że z każdej sytuacji jest wyjście, tylko śmierć zamyka wszystkie drzwi.
„Powrót do Nałęczowa” to opowieść o minionych czasach. To również tęsknota za rodziną i więzami, które je trwale łączą. To próba innego spojrzenia na życie w tamtych latach i odczarowania sielskiego wizerunku życia na wsi. Autorka w pięknym stylu pokazała jak wyglądało życie różnych warstw społecznych z ich blaskami i cieniami. Zaakcentowała miłość i uczciwość, pokazała że cwaniactwo i intrygi nie znajdą uznania, a winny zostanie ukarany. Jest to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym i nutką magii, które łączą się i wciągają czytelnika w wir wydarzeń. W trakcie czytania otrzymacie sporą dawkę śmiechu, ponieważ zabawnych sytuacji jest tu sporo. Nie zabraknie też momentów wzruszających, ale też i takich, że zadrżycie z obawy o życie Anny.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
Książka została dodana do listy przeczytanych książek.
tytuł: Powrót do Nałęczowa
autor: Wiesława Bancarzewska
data wydania: 19.06.2013
data wznowienia: 28.04.2025
wydawnictwo: Szara Godzina
ilość stron: 408
ocena: 7/10
audiobook: 15 godz. 0 min.
lektor: Joanna Gajór





