35/25 Miasto łotrów Weronika Wierzchowska

Informacja, moi mili, to ona jest źródłem prawdziwego bogactwa, prawdziwej władzy.

Miasto łotrów

Miasto, które przyciąga dobrych i złych. Błyszczy w świetle latarń, ale też odstrasza podejrzanymi zaułkami i dzielnicami. To piękno i brzydota, które stanowią swoistą mieszankę nie tylko architektury, ale też ludzkich zachowań. W dużym mieście łatwo ukryć niecne uczynki, ale czy na pewno?

Władysław Abramowicz miał rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu zawodowym. Wuj Aleksiej załatwił mu posadę w wydziale policji, w którym on sam miał być naczelnikiem. Po woli obaj panowie zaczęli się urządzać w biurze, dopracowywali ostatnie kwestie. I gdy wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze by rozpocząć współpracę, to wydarzyło się nieszczęście. Ktoś zamordował Aleksiej Dobronokina, a winą za jego śmierć obarczył Władysława. Tylko czy na pewno on zabił wuja?

Jak pozory mylą, a my przekonani o swojej nieomylności bierzemy je za pewnik. Często ludzie skrzętnie ukrywają swoje prawdziwe oblicze i swoje ciemne sprawki. A zdobycie o tym wiedzy często stanowi kartę przetargową, by kogoś zmusić do uległości i móc wykorzystywać go do własnych celów.

Mistrzem manipulacji był Aleksiej Dobronoki, który tylko sobie znanymi sposobami pozyskiwał cenne informacje o ludziach, którzy później byli od niego uzależnieni. Często jedni stawali się jego donosicielami, a inni ze strachu przed ujawnieniem prawdy o nich, starali się powściągnąć swoje niecne czyny. Sieć powiązań rozrastała się, a skrupulatnie notowane informacje stały się cennym zbiorem wiedzy.

Weronika Wierzchowska zaprosiła czytelników do XIX wiecznej Warszawy w „Mieście łotrów”. Pokazała realia życia bogatych i biednych ludzi. Nie wahała się dotknąć drażliwych tematów, które i współcześnie wywołują wiele emocji ze względu na problemy, których dotykają. W dodatku czytelnik z przerażeniem odkryje, że za przestępstwami stoją osoby wysoko postawione w hierachii społecznej i w wymiarze sprawiedliwości. Wykorzystując swoją pozycję bez skrupułów prowadzili swój proceder.

W „Mieście łotrów” czytelnik nie tylko będzie próbował odkryć prawdę o śmierci Aleksieja, ale też będzie musiał zmierzyć się z handlem dziećmi, wykorzystaniem seksualnym ich oraz licznymi morderstwami i manipulacjami. Każdy rozdział dostarcza nowych informacji, ale też co rusz burzy ustalony tok myślenia. Okazuje się bowiem, że każdy z bohaterów ma swoje tajemnice i ukryte motywy działania.

Powieść czyta się z dużym zainteresowaniem, ponieważ tempo akcji cały czas narasta, a liczne jej zwroty potęgują ciekawość czytelnika. Barwne postacie i ich wzajemne powiązania sprawiają, że rozwiązanie zagadki nie jest łatwe.

Jedyny minus w tej powieści, który mnie bardzo wytrącał z czytania, to mylenie imienia głównego bohatera Władysława Abramowicza. Ta sytuacja ma miejsce nie tylko co kilka stron, ale występuje też na tej samej stronie. Raz jest Władek, a raz Waldek. Wiem, imiona te brzmią podobnie, jednak tu redakcja tekstu poległa.

Mimo tej niedogodności polecam wam „Miasto łotrów”, które dostarczy wam wielu emocji podczas czytania. Tu nic nie jest oczywiste, a informacja jest cenną walutą.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Weroniki Wierzchowskiej.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

  • tytuł: Miasto łotrów
  • autor: Weronika Wierzchowska
  • ilość stron: 416
  • wydawnictwo: Prószyński i s-ka
  • data wydania: 16-01-2025
  • ocena: 7/10
Otagowano , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *