
Bądź cierpliwa i uważna, a nie przegapisz szczęścia, które jestem pewna, zapuka już niedługo do twoich drzwi.
To historia pełna tulipanów, przynoszonych z wdzięczności, miłości czy po prostu by pyszniły się w wazonie i zdobiły mieszkanie. Agnieszka na prośbę siostry zastępuję ją w pracy pomocy domowej w Amsterdamie. Nie ma czasu na zastanowienie, a gdy przyjeżdża na miejsce, to siostry już nie ma. Całe szczęście w poznaniu miasta i rodzin u których ma pracować ma przewodnika, Senegalczyka Prospera. Jest to wspaniały przyjaciel, pomocny i uczynny. Najbardziej rozbawił mnie sposób w jakim Holendrzy wymawiają imię Agnieszka! Autorka musiała się z tym spotykać na co dzień w Niderlandach. Dzięki opisom miasteczek mijanych przez Agnieszkę i atmosferze Holandii przekazaną w słowach przez autorkę poznałam klimat i trochę historii tego kraju.
Emigracja
Agnieszka musi poznać funkcjonowanie obcego kraju, w którym język jest mieszanką niemiecko – angielską. Gdzie królują rowery i szybkie dania oraz kwiaty. Agnieszka pracuje w 3 domach, które ukazują nam różne historie. Każdy dom to inna struktura rodziny, inne emocje i wymagania. Agnieszka krąży między tymi ludźmi, uczuciami i emocjami na rowerze. Całe szczęście może porozmawiać od czasu do czasu z Polakami na obczyźnie, bo jak to mówią, lepiej trzymać się razem. Jednak nawet za granicą, w kraju pełnym otwartości na różne związki, spotykamy się z rasizmem.

Miłość w bukiecie tulipanów
Każdy rozdział posiada zapowiadające kilka słów, który tytułuje co się będzie działo. Taka zapowiedź rozbudza ciekawość i zwieńcza historię. Agnieszka spotyka miłość na holenderskich ścieżkach. Jednak nie jest ona prosta i łatwa.
Ale warto również zwrócić uwagę na graficzne wykonanie książki i wspominając o barwionych brzegach. Już teraz wiem jakie piękne będą kolejne okładki następnych części. Niesamowite!
A ja wiedziałam, że kiedy spotykają się kobieta po przejściach i mężczyzna z przeszłością, to jest i piekło, i raj. W piekle ukrywają się traumy, ból, cierpienie, lęk. W niebie mieszka beztroski śmiech, łagodność, czułość, która koi koszmary. W związku dwojga ludzi z bliznami droga ziemia-niebo jest długa, wyboista, dziurawa, wije się serpentyną na wąskich mostach pomiędzy nocą a dniem, pomiędzy krzykiem a szeptem, uderzeniem a pieszczotą.
Powieść ta wprowadza wiele życiowych rad, ale również dodaje odwagi w radzeniu sobie w nowych sytuacjach i na nowym gruncie. Ukazuje Holandię oczami emigrantki. Jest tutaj i pomoc i miłość. Jest w tej historii również kilka smutnych sytuacji życiowych i niesprawiedliwych wątków. Tak jak w życiu, gdzie nie tylko jest kolorowo i pachnąco, ale również życiowo i trudno.
Jeżeli też czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Do jutra w Amsterdamie
- autor: Agnieszka Zakrzewska
- Do jutra w Amsterdamie (tom 1)
- ilość stron: 352
- wydawnictwo: Flow
- data wydania: 12.02.2025
- ocena: 8/10








