
…jak człowiek na każdym kroku musi wysłuchać litanii swoich błędów, to go już szlag trafia.
Szepty pienińskich ścieżek
Chyba każdy z nas słyszał powiedzenie „Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady”? Wtedy gdy jest nam źle lub szukamy swojego miejsca na ziemi, to rozpatrujemy każdą zmianę naszego życia.
Nie inaczej było w przypadku Agnieszki, która pracowała jako ekspedientka. Powiecie, praca jak każda inna i tu się z wami zgodzę pod warunkiem, że w tej pracy panują normalne zasady. Pracownicy są szanowani przez zwierzchników, a każdy dzień pracy nie wydaje się katorgą. Niestety Agnieszka trafiła na szefa, którego ulubioną rozrywką był mobbing pracowników. Dlatego kobieta podjęła decyzję, że nie przedłuży umowy o pracę mimo, że nie miała nic w zanadrzu. W dodatku musiała przeprowadzić się do rodziców, bo nie było ją stać na utrzymanie wynajmowanego mieszkania. Wtedy odkryła, że relacje rodziców są dziwne, brakuje im serdeczności i zrozumienia. Dlatego podjęła spontaniczną decyzję by wyjechać na kurs przewodników górskich i nabrać dystansu do całej sytuacji. Potrzebowała zmiany otoczenia, by jeszcze raz wszystko przemyśleć i podjąć słuszną decyzję, co chce w życiu robić. I wyjechała w Pieniny zamiast w Bieszczady.
Wiem, że jestem dojrzałą kobietą, ale rozwód rodziców to chyba zawsze jest rewolucja i szok, nieważne, czy się ma dziesięć, dwadzieścia, czy pięćdziesiąt lat.
„Szepty pienińskich ścieżek” Joanny Tekieli otulają czytelnik pięknymi opisami Pienin, które mają zrównoważyć zawirowania w życiu bohaterów. To właśnie podczas górskich wędrówek najlepiej się myśli, bo otacza spokój i piękno przyrody. Agnieszka na nowo odkryła co daje jej szczęście i jak bardzo pragnie zamieszkać u podnóża Pienin, gdzie znalazła życzliwe jej osoby.
Autorka pod płaszczykiem sielskiej historii serwuje nam trudne tematy z którymi wiele osób się mierzy. I w tym momencie czytelnicy uświadamiają sobie, że nie są sami. Muszą komuś zaufać i zwierzyć się ze swoich problemów. Bo my będąc w centrum kłopotów nie dostrzegamy, że gdzieś znajduje się rozwiązanie, które da nam szczęście.
Agnieszka zwierzyła się koleżance, że straciła pracę i musiała wrócić do domu rodzinnego, co dla dorosłej i odpowiedzialnej osoby nie jest komfortową sytuacją. I co dostała w zamian? Otóż, propozycję uczestnictwa w kursie dla przewodników górskich. Sytuacja ta rozpoczęła lawinę zmian w jej życiu.
Ale nie tylko u Agnieszki zaszły zmiany w życiu, bo i u jej rodziców, przyjaciółki oraz u nowo poznanych osób ze Szczawnicy. Autorka na przykładzie losów bohaterów rozprawia się z utraconymi szansami, walką o własną godność i zdrowie, poszukiwaniem miłości w każdym wieku. Pokazuje jak ważna jest rodzina i wzajemne wsparcie. I mimo strachu przed zmianą, która jest wielką niewiadomą, warto podjąć ryzyko i coś zmienić w swoim życiu, by później nie żałować utraconych szans.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
- Tytuł: Szepty pienińskich ścieżek
- autor: Joanna Tekieli
- data wydania: 16.06.2021
- wydawnictwo: Filia
- ilość stron: 400
- ocena: 7/10
- Tytuł: Szepty pienińskich ścieżek
- autor: Joanna Tekieli
- data wydania: 16.06.2021
- wydawnictwo: Heraclon International
- audiobook: 8 godz. 38 min.
- czyta: Joanna Domańska
- ocena: 7/10





