105/20 Wiedźmy piwne Adam Molenda

Człowiek mieszkający z rodzicami nigdy nie przestaje być dzieckiem,
głównie ze względu na własnych gości,
którzy nie są wyłącznie nasi.
 

 Dzień dobry!
Dzisiaj chcę wam opowiedzieć o książce “Wiedźmy piwne” Adama Molendy. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Do sięgnięcia po tę książkę skłonił mnie intrygujący tytuł oraz opis od wydawcy: 

“Wiedźmy Piwne” to książka o tym, jak przypadek potrafi skomplikować ludzkie życie. Ewa, szczęśliwa młoda mężatka i mama, staje nagle w obliczu sytuacji, która przerosłaby każdego. Na kartach powieści łzy mieszają się z groteską, prowadząc do konkluzji, że o miłość i szczęście należy walczyć niezależnie od przeciwności losu.

“Wiedźmy piwne” jest historią o trzech kobietach z rodu Piwne, a mianowicie babce, córce i wnuczce. Mieszkają one w kamienicy pod Maszakronem w Żywcu. Każda z nich ma silny charakter, wie czego chce. Mają też kilka wad. Po pierwsze miękkie serce – ponieważ ciągle litują się nad ludźmi, którzy w dalszej perspektywie czasu oszukują ich. Po drugie przyciągają do siebie mężczyzn mało zaradnych życiowo, którzy potrafią żyć na ich koszt. Ale najważniejsze jest to, że te kobiety mimo różnic pokoleniowych są dla siebie wsparciem i znakomicie czują się w swoim towarzystwie.
W powieści nie może zabraknąć tajemnic rodzinnych, które rzucają nowe światło na historię rodziny. Będziecie czytali o skandalu towarzyskim, kilku zdradach, oszustwach, a nawet napadzie na Ewę, właścicielkę sklepu.  
Książce “Wiedźmy piwne” dodaje smaczku historia o Igo Sym – aktorze, który grał amantów w przedwojennym filmie. Jaką rolę odegrał w życiu kobiet z kamienicy pod Maszkaronem? To już musicie sprawdzić sami.
 
Autor poruszył w powieści temat relacji w rodzinie, roli kobiety i mężczyzny w małżeństwie. W “Wiedźmach piwnych” znajdziecie nawiązania do historii Żywca i legend z nim związanych. Z dużym zainteresowaniem przeczytałam o protoplaście rodu Piwnych. Był nim kat Zbylut Piwny, który dorobił się sporego majątku pracując nie tylko jako kat, ale będąc również  właścicielem nieruchomości i domu publicznego.

Dominującym wątkiem w powieści jest jąkanie i jak ludzie sobie radzą z tym problemem. Jak dużą barierą w codziennym życiu jest niemożność swobodnego wypowiadania się, przekonała się Ewa Piwny. Stres, blokada psychiczna i lęk przed ośmieszeniem spowodowały, że bohaterka bała się rozmawiać. Bardzo sceptycznie podchodziła do terapii, którym była poddawana by nauczyć się płynnie mówić.

Ciekawostką jest posługiwanie się przez autora mało popularnymi słowami  np. putosz, półrolka, szczupok. Z pewnością w Żywcu i jego okolicach są to znane słowa, ale nie w całej Polsce. 

Jeżeli lubicie książki, w których akcja nie jest zbyt szybka, dzięki czemu możecie delektować się czytaną historią, która została wzbogacona  o liczne ciekawostki z regionu żywiecczyzny oraz okraszona perypetiami miłosnymi głównych bohaterek, to “Wiedźmy piwne” spodobają się wam. Jest to powieść, która umili wam czas jesiennej szarugi.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akronim.

Książkę można nabyć wyłącznie za pośrednictwem Wydawnictwo Akronim. Dla pierwszych 100 czytelniczek wysyłka gratis.

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, 
może Was moja opinia do tego skłoni. 


Czekamy na Wasze komentarze. 



tytuł: Wwiedźmy piwne
autor: Adam Molenda

wydawnictwo: Akronim
data wydania:  2020
ilość stron: 288
ocena: 6/10
recenzja: Andżelika

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *