101 Bezpieczny port Anna Karpińska

Witam was serdecznie!
Dzisiaj chcę podzielić się z wami wrażeniami jakie pozostawiła we mnie książka “Bezpieczny port” Anny Karpińskiej. Jest to drugi tom cyklu “Rodzinne roszady”.

“Bezpieczny port” to historia o przeciętnej polskiej rodzinie, która ma lepsze i gorsze dni. Każdy radzi sobie jak umie najlepiej. Codzienność wymusza na bohaterach podejmowanie szeregu decyzji, które dopiero z czasem okażą się czy były słuszne. Na rozdrożu swojego życia stoi Wanda, która jest zmuszona podjąć decyzję co chce robić w życiu. Biorąc pod uwagę, że stała się opiekunką prawną dla 3 letniej wnuczki, jest wdową i emerytką to sami przyznacie, że kobieta ma trudny orzech do zgryzienia. W dodatku dorosłe dzieci nadal dostarczają jej trosk, zwłaszcza najmłodsza córka. Swoje trzy grosze do pakietu zmartwień dorzuca również matka Wandy, która słynie z trudnego charakteru.

Z początku czytając “Bezpieczny port” czułam pewien dyskomfort, gdyż nie znałam szczegółów wydarzeń, które miały miejsce w pierwszym tomie, którego nie czytałam, a były kontynuowane w drugim tomie. Nie do końca rozumiałam relacje jakie panowały między bohaterami. Na szczęście z każdą przeczytaną stroną coraz więcej informacji było przekazywane przez Wandę, która podczas swoich rozważań o minionych wydarzeniach, opowiadała szczegóły z życia swojej rodziny. Na jaw wyszło kilka wstydliwych tajemnic, które będą miały wpływ życie na wielu osób. 

Książkę czyta się bardzo szybko. Pierwszoosobowa narracja, którą prowadzi Wanda, sprawia że czułam się jak na spotkaniu z dobrą znajomą, która opowiada mi swoją historię. Historię, która momentami była przygnębiająca, gdyż relacje między Wandą a jej matką były bardzo trudne, ponieważ starsza pani czyniła ciągłe wyrzuty córce, że nie potrafi ona być prawdziwą matką i córką. Nieustanne przytyki sprawiały, że główna bohaterka nie potrafiła rozmawiać z matką. Momentami byłam zła na Wandę, że nie potrafi zawalczyć o siebie. Brak jej zdecydowania doprowadzała mnie do pasji. Najgorsze w postępowaniu Wandy było to, że jedno mówiła a co innego myślała. Brak konsekwencji w swoich uczuciach do Wiktora spowodowały tylko niepotrzebne komplikacje w jej życiu, które otrzymała na własne życzenie.

Jednak najbardziej irytującą bohaterką jest Kasia, która nie liczy się z uczuciami najbliższych. Jest bardzo samolubna, żyje tak jak uważa za słuszne w danej chwili, ale nie przejmuje się konsekwencjami swoich działań. Najbardziej przykre w całej tej historii jest brak jakichkolwiek uczuć ze strony Kasi do starszej córki. Traktuje dziecko bardzo przedmiotowo.

“Bezpieczny port” to powieść o trudnych relacjach międzyludzkich, o wybaczaniu i bezwarunkowej miłości, o poszukiwaniu swojego szczęścia niezależnie od posiadanych lat, podążania za swoimi marzeniami, stawianiu granic, akceptacji wyborów jakich dokonują dorosłe dzieci. W powieści znajdziecie również liczne tajemnice, zdrady, zagubienie się oraz chęć znalezienia własnego miejsca na ziemi, które da szczęście. Powieść pokazuje nam historię zwykłej rodziny, która zmaga się z problemami, które mogą spotkać przeciętnego człowieka.
Jest to idealna lektura na jesienne wieczory, która skłoni do refleksji nad tym co jest najważniejsze w życiu.  

  Dziękuję wydawnictwu Prószyńki i s-ka za możliwość przeczytania książki.

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, może Was 
moja opinia do tego skłoni. 

Czekam na Wasze komentarze. 

tytuł: Bezpieczny port t.2
cykl: Roszady rodzinne
autor: Anna Karpińska
wydawnictwo: Prószyński i s-ka
data wydania: 16 kwietnia 2019
ilość stron: 456
ocena: 7/10
Dodaj do zakładek Link.

4 odpowiedzi na „101 Bezpieczny port Anna Karpińska

  1. Bardzo chcę poznać tę historię, ale najpierw zacznę od pierwszej części.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

  2. grazyna mówi:

    Mam obie części, ale jeszcze nie czytałam. Bardzo lubię powieści tej autorki.

  3. Gosia mówi:

    Jeszcze nie czytała, ale koniecznie chcę to nadrobić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *