5 Tam,gdzie rodzi się zazdrość Edyta Świętek

Witam Was serdecznie!
Dzisiaj chcę podzielić się z Wami wrażeniami jakie pozostawiła we mnie książka “Tam, gdzie rodzi się zazdrość” Edyty Świętek. Jest to kontynuacja losów rodziny Hajdukiewiczów, o których możemy przeczytać w książce “Tam, gdzie rodzi się miłość”.  Krótka zapowiedź od wydawcy brzmi ciekawie, dlatego bez wahania sięgnęłam po tę książkę.

Związek Darii i Marka z trudem można nazwać szczęśliwym. Młodzi małżonkowie nie darzą się nawzajem zaufaniem i boją się mówić wprost o swoich uczuciach. Marek, przekonany, że żona zgodziła się na ślub wyłącznie z rozsądku, po ściągnięciu jej do Krakowa wprost szaleje z zazdrości i strachu, że dziewczyna w końcu zdecyduje się go zostawić.

W tym czasie Daria i jej brat zmagają się z wciąż żywymi demonami przeszłości. Choć wieloletni rywal ich ojca zginął, ktoś dowiedział się o wydarzeniach znad urwiska i teraz próbuje zaszantażować rodzeństwo. Okazuje się, że dawne urazy nie wygasły i tajemniczy wróg wciąż zrobi wszystko, aby zaszkodzić rodzinie Hajdukiewiczów. Jedynym ratunkiem dla Darii może okazać się jej mąż, tylko czy on jest jeszcze zainteresowany trwaniem ich związku?

“Tam, gdzie rodzi  się zazdrość” jest powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym. Szereg  decyzji, które podejmuje rodzina Hajdukiewiczów jest podszyta strachem przed czyhającym na nich zagrożeniem. Nie zawsze ich decyzje są rozsądne. Na domiar złego nie potrafią otwarcie rozmawiać o swoich emocjach, a liczne tajemnice powodują tylko, że ich postępowanie jest opacznie rozumiane. Boleśnie przekonała się o tym Daria, która nie potrafiła szczerze porozmawiać z mężem o dręczących ją koszmarach, co stawiało ją w niekorzystnym świetle wobec męża. Czasami miałam ochotę potrząsnąć Darią, gdyż jej brak zdecydowania, aby opowiedzieć mężowi o tajemnicach rodzinnych spowodował tylko masę niepotrzebnego cierpienia jej najbliższym. Spodobało mi się natomiast wprowadzenie przez Darię w czyn pomysłu z własną  działalnością. Dziewczyna nie chciała być ładnym dodatkiem do męża i nic nie robić, czerpiąc tylko korzyści od męża. Chciała ona mieć coś swojego, co przyniesie jej satysfakcję z pracy. Dlatego uważam, że Daria świetnie sprawdziła się jako organizatorka przyjęć.
Warto tutaj zwrócić uwagę na bardzo ważną sprawę jaką jest szczerość i zaufanie. Tego zabrakło w związku Darii i Marka. Oboje są osobami o silnym charakterze, bojący się przyznać do uczuć jakie żywią wobec siebie. To nigdy nie wróży nic dobrego dla związku.
Ciekawym wątkiem jest działalność charytatywna Marka. Mężczyzna jest mocno zaangażowany w pomoc dzieciom z zaprzyjaźnionego domu dziecka. W swoją działalność zaangażował pracowników ze swojej firmy, organizując m.in. mikołajki dla dzieci. Rozpowszechnił  wśród pracowników swojej firmy również inicjatywę zabierania dzieci z domu dziecka na święta. 
Nie można pominąć Darka, który po wypadku zmaga się z problemem alkoholowym. Na delikatne zwracanie mu uwagi, że przesadza z piciem alkoholu mężczyzna reaguje agresywnie twierdząc, że panuje nad swoim życiem. Dopiero w obliczu śmierci zaczyna rozumieć jak kruche jest życie i że musi zmienić swoje postępowanie, aby w końcu być szczęśliwym.
Oczywiście nie zabraknie bohaterów dwulicowych, nagminnie wprowadzających zamęt i knujących intrygi. Wiele żalu, wygórowanych oczekiwań, unoszenia się dumą i braku szczerej rozmowy znajdziecie w tej powieści. A wszystko to w imię, aby nie odsłonić swoich słabych punktów i nie zostać zranionym.
W książce spotkamy namiętnych kochanków, zagorzałych wrogów, słabych ludzi, którzy nie potrafią radzić sobie z przeciwnościami losu. Będą też osoby spragnione miłości i pragnące posiadać potomstwo, ale nie zabraknie również osób, które w imię chorej zazdrości będą pragnęły majątku drugiej osoby, dążąc do celu po trupach. Kto okaże się kim, to już musicie sami sprawdzić.

“Tam, gdzie rodzi się zazdrość” jest książką dla osób, które lubią połączenie powieści obyczajowej z wątkiem kryminalnym, gdyż trup ściele się gęsto. Jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. W sam raz na zimowe wieczory. 

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych organizowanych przez  poligon domowy oraz pośredniczkę książek.

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, może Was 
moja opinia do tego skłoni. 



Czekam na Wasze komentarze. 

tytuł: Tam, gdzie rodzi się zazdrość
autor: Edyta Świętek
wydawnictwo: Replika
data wydania: 11 sierpnia 2015
ilość stron: 320
ocena: 7/10
Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *