
Zapewnię dla wielu to nic nie znaczący bezdomni, bez nazwisk i tożsamości. Jednak dla mnie to byli prawdziwi ludzie z krwi i kości. Moi przyjaciele. Moja rodzina.
Czy zawsze jest nadzieja?
Historia bezdomnego, któremu życie dało drugą szansę. I tak z perspektywy losów opowiada nam historię w czasie teraźniejszym i losy bezdomności. A zaczyna się od tego, że pewna dziennikarka chciała napisać o życiu bezdomnych. Akurat trafiła na grupkę mężczyzn w której był Marcel. Mężczyźni mieszkali na ulicy, jedli co znaleźli w śmietnikach, a ich dobytek mieścił się ukryty w kartonach. Spotykali na swojej drodze ludzi, którzy ich przeganiali i takich, którzy chociaż odrobinę okazywali empatię. Traktowali jak każdego innego człowieka i nie zważali na podarte ubrania i długo nie myte ciało.
To prawda, że obecnie nie miałem domu, meldunku, rodziny, pracy czy własnego auta. Jednak czy rzeczywiście brak tego wszystkiego czyni mnie gorszym od innych?
Okruchy szczęścia
Taki człowiek po przejściach zupełnie inaczej patrzy na otrzymaną pomoc oraz jej dawanie. Drobne gesty czy okruchy szczęścia podarowane przez los. Człowiek, który mieszkał na ulicy nie śpi spokojnie. Inaczej patrzy na świat. Możemy się uczyć od niego innego spojrzenia i doceniania tego co mamy.
Obok dobrych ludzi są ci źli i tego w tej historii również nie brakuje. Mało kto potrafi być człowiekiem dobrym i otwartym, mając w głowie stereotypy. A ludzie oceniają na podstawie pierwszych skojarzeń i pozorów. Nie zdążą poznać człowieka, nie mówiąc już o jego historii, a w głowie mają gotową ocenę.
Jak potoczy się zatem życie byłego bezdomnego i z czym będzie się musiał zmierzyć w „normalnym” życiu? To już musicie odkryć sami. W tej historii poprzeplatanej samotnością, wsparciem, dumą, brudem, błędami, brakiem wiary w ludzi, ale mimo to z odrobiną szczęścia i dobroci wokół.
W tej historii ważną rolę gra rodzina i dzieci. Bowiem to one patrzą z dobrocią i miłością na świat. To co dla nas jest trudne, dla nich jest normalne. Dzieci wiele widzą, a rozumieją więcej niż nam się wydaje. Mimo iż nam dorosłym wydaje się, że to zbyt dla nich trudne. Ale to one w tej historii pomagają rodzicom spojrzeć na świat zupełnie inaczej i dać sobie drugą szansę.
Dziękujemy wydawnictwu Szara Godzina za przesłanie egzemplarza, a autorce za zaufanie przy objęciu PATRONATEM tej historii.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Moc nadziei
- autor: Marta Nowik
- wydawnictwo: Szara Godzina
- data wydania: 26.05.2025
- ilość stron: 328
- ocena: 9/10








