
Tymczasem w dworkowej kuchni unosił się zapach ziół, miodu i… lekkiego absurdu. Honorata siedziała przy stole. Z zielnikiem, mieszając coś w słoiczku…
Ślubna katastrofa to po prostu ciąg niefortunnych zdarzeń prowadzących do ołtarza…
Historia zaczyna się oświadczynami, w końcu ma odbyć się tytułowy ślub. Para młoda, czyli Agata i Paweł z ostrożnością, ale i nadzieją podchodzą do swojego związku, w końcu wspólnie posiadają już stadninę i pokoje do wynajęcia przy uroczym dworku.
Z racji tego, że rozpoczęły się wakacje, ich dorosłe dzieci i dodatkowe osoby do pomocy w stadninie zjechały się na miejsce, na Podlasie. Dzieciom nowożeńców przypadła organizacja ślubu. A oni ledwo układają swoje emocje romantyczne między sobą. Historia z zeszłego lata mocno zachwiała ich życiem. Co teraz z tego będzie? Czy urok Kaspiana nadal działa, a Gabrysia da się przekonać, że jednak dobry z niego chłopak?
Tyle emocji, niepewności, ale i humoru, pomyłek, niedomówień i intryg kryje się w tej wakacyjnej historii owianej słońcem i latem.
Wielopokoleniowa rodzina, wiele różnych spojrzeń w stronę zamieszania.
To kontynuacja losów Agaty i patrząc po opisie z pierwszej części, to za dużo się nie zmieniła:
Powiem wam, że w życiu Agaty zaszły ogromne zmiany, które zostały okupione licznymi łzami z bezradności, by za chwilę zamienić się w łzy radości. Huśtawka emocjonalna jakiej doświadczyła kobieta może powalić nie jednego z nas, ale gdy walczymy o swoje szczęście, to warto przez to przejść. W dodatku Agata jest mistrzynią wszelkich potknięć i niezręcznych sytuacji.
Historia dzieje się w dworku z wielopokoleniową rodziną, to też mamy zagwarantowane emocje, zamieszanie i spiski. Do tego parę wpadek i zawirowań między bohaterami. A jak już coś się dzieje, to zaraz wiedzą o tym wszyscy bez wyjątku. Seniorki rodu okalają historię ziołami i dobrymi wręcz magicznymi słowami. Jednak jest też ciemna strona tej historii. Zazdrość, ukłucie w sercu i intryga, która zagraża kruchemu szczęściu. Ale przy tylu nieporozumieniach to i plany misternie tkane mogą obrócić się w pył.
Wspaniała, lekka i zwariowana historia na lato. Pełna romantycznych uniesień, ale podszyta niepewnościami życiowych decyzji i przemyśleniami. Do tego stado zwierzaków, w końcu Paweł jest weterynarzem, to i one mają tutaj swoje 5 minut, a czasem i sceny prawie finałowe.
Współpraca z Wydawnictwem Szara Godzina
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Ślubna katastrofa
- autor: Urszula Gajdowska
- wydawnictwo: Szara Godzina
- data wydania: 19.05.2025
- ilość stron: 352
- ocena: 8/10






