
Niby nie można odpowiadać za czyny innych ludzi, ale to był mój brat i to, co zrobił, zawsze będzie mnie boleć.
Martwi też mówią
Komisarz Jacek Okoński słynie ze znakomitej skuteczności w rozwiązywaniu spraw kryminalnych. Jest specjalistą od spraw beznadziejnych, gdzie inni poddają się, on z cierpliwością benedyktyńską na nowo analizuje akta spraw i dowody. Dlatego nie zdziwiłam się, że podjął się sprawy sprzed lat, która dawno została zamknięta. Na prośbę siostry Ryszarda Gawrona Okoński obejrzał zapisy z dysku, który znaleziono w domu Gawrońskiego. Nagrany materiał sugeruje, że w więzieniu został osadzony niewinny człowiek za morderstwo młodej kobiety.
Komisarz mimo pierwotnych wątpliwości postanowił zająć się sprawą, ponieważ kilka informacji nie dawało mu spokoju. Oprócz tego prowadził sprawę ucieczki Kidnapera. Jak tego byłoby mało w prywatnym otoczeniu Okońskiego zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Ktoś ewidentnie próbował go zastraszyć. Tylko kto i z którą z prowadzonych spraw przez policjanta ma on związek?
Jak zwykle u Jacka Okońskiego dzieje się bardzo dużo. Policjant nie ma ani chwili wytchnienia. I gdy już wydaje się, że stare sprawy są domknięte na ostatni guzik, to okazuje się, że to nie koniec. Sprawcy z zamkniętych spraw wracają i zaprzątają uwagę komisarza. Tym sposobem policjant prowadzi kilka spraw równolegle, a jego smykałka do łączenia z pozoru nie powiązanych ze sobą informacji prowadzi do rozwikłania zagadek.
Śledząc poszczególnych bohaterów próbowałam wytypować prawdziwy przebieg wydarzeń. Manipulacje, kłamstwa i pokrętna logika przestępców sprawiły, że to zadanie było niezwykle trudne. Liczne zwroty akcji, narastający niepokój i chęć rozwiązania kryminalnych zagadek, sprawiły że z dużym zainteresowaniem śledziłam poczynania Jacka Okońskiego.
Bardzo dobrym zabiegiem jest połączenie wątków kryminalnych z obyczajowymi, by wejść w psychikę przestępców i zrozumieć dlaczego tak postępują. Nie brakuje też scen z życia prywatnego komisarza, które nie jest wolne od strachu o bezpieczeństwo rodziny i swoje. Często trudno jest oddzielić pracę zawodową od życia prywatnego, zwłaszcza w przypadku policjantów.
Książkę „Martwi też mówią” polecam osobom, które lubią kryminały w których przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a wielowątkowe sprawy dodają smaczku czytanej powieści. Oczywiście całość podana jest w sposób bardzo ciekawy, dzięki czemu czytelnik nie ma zamiaru odłożyć książkę, zanim nie pozna zakończenia.
Powieść można czytać niezależnie od poprzednich tomów. Jednak sugeruję, by zacząć od pierwszego tomu, ponieważ w każdym tomie są odesłania do wydarzeń z poprzednich tomów. Wtedy lepiej zrozumiecie postępowanie Jacka Okońskiego.
Opinia powstała we współpracy z Wydawnictwem Zwierciadło.
Jeżeli jednak czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
Książka jest wpisana na naszą listę przeczytanych książek.
tytuł: Martwi też mówią t.4
cykl: Podkomisarz Jacek Okoński
autor: Rafał Glina
wydawnictwo: Zwierciadło
data wydania: 20.05.2026
ilość stron: 350
ocena: 8/10
audiobook: Legimi
lektor: Marcin Popczyński
czas: 7 godz. 5 min.








