95/26 Anna Wazówna Iwona Kienzler

Od reszty odróżniała się bowiem gruntownym wyksztalceniem, biegłą znajomością sześciu języków i naukowymi zainteresowaniami, pod tym względem przewyższała wielu mężczyzn, nawet tych, którzy mogli się poszczycić ukończeniem znamienitych zagranicznych uczelni.

Anna Wazówna

Anna Wazówna, kobieta, która wyprzedziła nie tylko swoje czasy, ale i współcześnie może być wzorem dla nas jako kobiety niezależnej, konsekwentnie dążącej do celu, bardzo dobrze wykształconej i poliglotki. Bo ile znacie osób, które biegle władają sześcioma obcymi językami? Ja osobiście nie znam żadnej. W dodatku królewna była pasjonatką botaniki i sama komponowała mieszanki ziołowe na różne choroby.

Ale to co rzuca się w oczy czytając biografię Anny Wazówny, to to, że mi światłego umysłu i tak była na straconej pozycji, ponieważ była kobietą. A w XVI wieku kobieta nie za wiele miała do powiedzenia, bo o jej losie decydował najpierw ojciec lub brat, a później mąż. Dlatego historia Anny Wazównej tak zaskakuje, bo królewna odważyła się żyć po swojemu, nie oglądając się na panujące zasady.

Z relacji epoki wynika, że zarówno jej ojciec Jan III Waza, jak i starszy brat Zygmunt III Waza często zasięgali u niej opinii i ufali jej w takim samym stopniu jak doświadczonym doradcom i politykom płci męskiej.

I chociaż w powszechnej pamięci nie zapisała się złotymi zgłoskami, to w Golubiu i Brodnicy każdy mieszkaniec wie kim była. To właśnie ona zadbała o te miasta z przyległościami i doprowadziła do rozkwitu gospodarczego. Był to ewenement tamtych czasów, by kobieta sprawowała urząd starosty.

Biografia „Anna Wazówna” Iwony Kienzler jest nie lada gratką dla pasjonatów historii Polski. Autorka na kartach książki kreśli skomplikowane koligacje między dworami monarszymi w Europie. Dlatego należy czytać uważnie, by nie pogubić się kto z kim i dlaczego. W pewnym momencie miałam wrażenie, że to jest telenowela tamtych czasów. A do tego misterne intrygi i manipulacje, próby wyeliminowania niewygodnych władców. Małżeństwa aranżowane na miarę współczesnych kontraktów biznesowych. Łączenie znamienitych rodów, by wzmocnić wpływy i powiększać majątek.

Powiem wam, że można się pogubić podczas czytania przez własną nieuwagę, a wszystko to przez chęć szybszego poznania zakończenia. Tu w cenie jest uważność i zapamiętywanie nazwisk oraz orientowanie się w pokrewieństwie poszczególnych bohaterów.

Autorka szczegółowo opisuje losy Anny Wazównej na tle historyczno – politycznym. Przypomina ważne wydarzenia, o których uczyliśmy się w szkole, ale też dodaje różne smaczki historyczne, które zaskakują.

Jako starosta brodnicki i golubski dowiodła, że białogłowa może być równie dobrym zarządcą dóbr jak mężczyzna. Mało tego, prowadziła aptekę, w której można było nabyć wytwarzane przez nią ziołowe leki.

Zachęcam was do poznania Anny Wazówny, która była odważną kobietą, ceniącą wiedzę i doskonalącą się. Nieustannie pomagająca ludziom i nie bojąca się pracy, mimo że była królewną.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

Książka jest wpisana na naszą listę przeczytanych książek.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Bellona.

  • tytuł: Anna Wazówna
  • autor: Iwona Kienzler
  • wydawnictwo: Bellona
  • data wydania: 22.04.2026
  • ilość stron: 328
  • ocena: 7/10

Otagowano , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *