#69 Płynąc ku przeznaczeniu – book tour z kto czyta książki – żyje podwójnie

Marzenia są po to, by chociaż ich zakosztować,
żeby nie mieć poczucia,
że szczęście przecieka przez palce.

Witam Was serdecznie. Dzisiaj chcę Wam przybliżyć książkę “Płynąc ku przeznaczeniu”, która jest debiutem literackim Weroniki Tomali. Książka przywędrowała do mnie w ramach book tour organizowany przez kto czyta książki- żyje podwójnie a zarazem pisarkę Weronikę Tomalę. Do wzięcia udziału w book tour zachęcił mnie opis z okładki oraz liczne opinie na lubimy czytać. Czy “Płynąc ku przeznaczeniu” spełniło moje oczekiwania o tym za chwilę, a teraz krótkie streszczenie:

Tam, gdzie znikają maski, triumfuje prawda.
A prawda może zrodzić miłość.
I może też zabić…
Skromna studentka, Dominika, wyjeżdża na pierwsze, zagraniczne wakacje. Hiszpania do której jedzie z serdecznymi przyjaciółkami, zmieni jej życie na zawsze.To właśnie tam poznaje pracującego w hotelu, polskiego ratownika. 
Dawid przyjechał do Calelli w celach zarobkowych. Nie pierwszy już i nie ostatni raz. Oczekujący od losu spontanicznych przygód nie planuje miłości, bo wiedziony doświadczeniem boi się kochać. Pewny siebie, opryskliwy, egoistyczny. Czy to tylko pozory?
Powieść o miłości, przyjaźni i przeznaczeniu.
O tym, że największe mroki kryją się tam, gdzie nikt ich nie szuka.


Muzyka jest poniekąd zwierciadłem duszy.
Tego, co mamy w głowie i w sercu.

Pierwsze moje skojarzenia, gdy zaczęłam czytać książkę, to paradokumnet “Pamiętniki z wakacji”. Pewnie dlatego, że narracja jest prowadzona w pierwszej osobie przez Dominikę. Młode dziewczyny wyjeżdżają na upragnione wakacje do Hiszpanii. Zachłystują się wolnością i egzotycznym klimatem kraju. Jednakże im lepiej poznawałam losy bohaterek,  tym bardziej pochłaniała mnie ich przygoda wakacyjna. Dominika, która jest główną postacią tej powieści, przeobraziła się z gąsienicy w motyla. Byłam świadkiem przemian jakie zachodziły u Dominiki. Z dziewczyny zahukanej, niepewnej swej wartości, żyjącej w cieniu przebojowej przyjaciółki, z bagażem trudnych doświadczeń z dzieciństwa staje się osobą pewną siebie, wytrwale dążącą do celu. Przemianę tę zapoczątkował Dawid, którego dziewczyna spotkała na wakacjach. Początkowo chłopak uchodził za aroganckiego typa, który lubi niezobowiązujące znajomości z przygodnie spotkanymi dziewczynami. Jego postawa zaczyna się zmieniać, gdy poznaje Dominikę. Tych dwoje ludzi przyciąga się a zarazem odpycha, jak magnes. Stanowią tak wybuchową mieszankę, że nie wiadomo czego można spodziewać się po nich. Jak zapewne domyślacie się, Dawid również ma swoje tajemnice, które stara się wydobyć z niego Dominika. Pod grubą skorupą cynika, kryje się chłopak, którego łatwo zranić. Dlatego woli on nie angażować się emocjonalnie w żadne związki, aby nie zostać zranionym. Jednak życie bywa nieprzewidywalne i często bywa, że jedna nasza decyzja potrafi zmienić całe nasze życie. Czy na lepsze, to zawsze okazuje się po czasie. W chwili podejmowania decyzji, nigdy nie wiemy czy podjęliśmy słuszną decyzję.

Pani Weronika w swojej książce pokazuje nam, że nie możemy być pewni jutra. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji związanych z podejmowanymi przez nas działaniami. “Płynąc ku przeznaczeniu” jest historią pokazującą jak ważna jest przyjaźń, miłość i rodzina. Jednak zwracam  również uwagę, że do końca nie znamy osób, które są naszymi przyjaciółmi, o czym boleśnie przekonał się Dawid.
Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Nieprzewidziany zwrot akcji spowodował, że trochę pogubiłam się. Cała sytuacja z powrotem do Polski Dawida i Tomka została opisana zbyt pobieżnie. Powstało wiele niedomówień. Niemniej jednak właśnie to zakończenie wywołało we mnie najwięcej emocji. Strach, niedowierzanie i na końcu ulga, że jednak młodzi mogą być razem. Jednak finał tej historii nie jest cukierkowy. Pokazuje nam, jak kruche jest nasze życie, że chwila nieuwagi może je zakończyć. A po nas zostanie nie do opisania ból, którego doświadczą nasi najbliżsi.
Mam nadzieję, że to zakończenie stanowi początek do kontynuacji historii o Dominice i Dawidzie.

Najbardziej cierpimy wtedy, 
kiedy czekamy na coś,
co nie nadchodzi.
W niewiedzy, strachu i poczuciu zagrożenia.
Najgłębsze ciosy zadaje bowiem słabnąca wiara, 
najtrwalsze rany – bezsilność.

“Płynąc ku przeznaczeniu” Weroniki Tomali jest książką, która nam przypomni młodzieńcze lata, gdy beztrosko żyliśmy. Młodym osobom wskaże jakie wartości są cenione, że powinni więcej uwagi przywiązywać do przyjaźni, miłości i rodziny niż do przygodnych znajomości i życia tylko zabawą.
Jeżeli czytałyście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was 
moja opinia do tego skłoni. 
Czekam na Wasze komentarze.


  Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych

czytam bo polskie

tytuł: Płynąc ku przeznaczeniu
autor: Weronika Tomala
wydawnictwo: dlaczemu
data wydania: 21 kwietnia 2018
ilość stron: 322
ocena: 7/10
Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *