42/20 Warszawianka Ida Żmiejewska book tour

Czasem dla kogoś porzuca się rodzinę, odchodzi z domu …
– zaczął niepewnie. I okazuje się, że to pomyłka a nie miłość.
Że nie było warto. A powrotu nie ma …
Albo kosztuje zbyt wiele.
 

Witam was serdecznie!

Dzisiaj opowiem wam o książce “Warszawianka” Idy Żmiejewskiej. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autorki. Książka trafiła w moje ręce dzięki book tour, który zorganizowała Neavecreations

Pierwsze na co zwróciłam uwagę przyglądając się powieści, to okładka. Zdjęcie przywołuje klimat XIX wieku. Pewna dama w szykownej toalecie idzie drogą z kocich łbów. To już mi się spodobało. Ale koniecznie musiałam  dowiedzieć się o czym będzie książka. Opis od wydawcy zapowiada ciekawą intrygę:

Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie, w 1885 roku. Oś intrygi stanowi śledztwo w sprawie śmierci znanego adwokata, którego pewnej listopadowej nocy zamordowano w miejskim burdelu. Sprawę – wraz z sędzią śledczym – prowadzi młody rosyjski policjant, który zaledwie przed kilkoma dniami przyjechał do Warszawy z Petersburga. Policjant podczas wykonywania obowiązków, poznaje córkę zmarłego; mimo początkowej niechęci, między młodymi nawiązuje się nić porozumienia, która z czasem przeradza się w poważne uczucie. Problem tkwi jednak w tym, że panna ma narzeczonego-socjalistę, który czeka w Cytadeli na proces, zaś związki polsko-rosyjskie są w Nadwiślańskim Kraju uznawane niemal za zdradę…

“Warszawianka” jest powieścią, która potrafiła mnie zainteresować już od pierwszych stron, ponieważ zaczęła się bardzo dramatycznie. Młoda kobieta odwiedza w więzieniu swojego narzeczonego, ale nie jest to drobny rzezimieszek, lecz ideowiec, który jest zamieszany w zamachy. Z początku wydawało się, że Leontyna jest szaleńczo zakochana w skazańcu, lecz to honor i lojalność trzymały ją przy mężczyźnie. Była gotowa pojechać za nim na Syberię, gdzie Ignacy miał odbyć karę więzienia. I w tym momencie należy zadać sobie pytanie, czy miłość może być tak ślepa? Czy należy dotrzymywać słowa za wszelką cenę, nawet kosztem własnego szczęścia? Nie wiem czy jest dobra odpowiedź na te pytania. 

Fabuła jest wielowątkowa i posiada bardzo szeroką paletę bohaterów, co sprawia że należy uważnie czytać, bowiem łatwo przeoczyć istotne informacje. Z każdą przeczytaną stroną ukazują się fakty, które z pozoru nic nie łączy.  Można to tylko porównać do obierania cebuli, z każdą kolejną łuską na światło dzienne wychodzą nowe tajemnice, intrygi czy manipulacje. Miałam wrażenie, że tylko rosyjskiemu policjantowi zależy na rozwiązaniu zagadki tajemniczego morderstwa i odnalezieniu sprawcy. Za to rodzina zmarłego robiła wszystko by nie dopuścić do zakończenia śledztwa, posuwała się wręcz do przekupstwa. W głowie się po prostu nie mieści! Cóż ci ludzie mają do ukrycia? Jakie ciemne sprawy chcą ukryć? W dodatku okazuje się, że szanowani obywatele, którzy stanowią elitę polskiego społeczeństwa prowadzą podwójne życie. Z upodobaniem odwiedzają domy uciech zwane lupanarami, a współcześnie burdelami. To właśnie tam prowadzą liczne spotkania biznesowe. Przykrywką dla ich działań jest towarzystwo pań lekkich obyczajów, z których usług korzystają, Nie przeszkadza im, że wchodzą w układy z Rosjanami, którzy są zaborcą. 

Wśród bohaterów moją sympatię zdobył Aleksander Woronin, młody Rosjanin, który podjął się rozwiązania zagadki morderstwa adwokata Rapackiego. Mężczyzna kierował się dobrem śledztwa i dokładał wszelkich starań by ująć mordercę. Nienaganne maniery i dobre wychowanie stanowią jego dodatkowy atut. I wcale się nie dziwię, że Leontyna zakochała się w nim. Oczywiście Aleksander posiada też wady, ale stara się z nimi walczyć.  W tym momencie powstaje pytanie: czy możliwy jest związek Polki i Rosjanina w czasie zaborów? Czy będą oni w stanie znieść ostracyzm ze strony rodziny i znajomych? Niektórzy w tamtym czasie  zawierali małżeństwa polsko-rosyjskie, o czym możecie przeczytać w “Warszawiance”.

Moi drodzy, ja polecam wam tę książkę, jako fascynującą lekturę, która zabierze was w podróż do XIX wiecznej Warszawy. Będziecie mogli chociaż przez chwilę zanurzyć się w realiach społeczno – politycznych tamtego okresu. Dynamiczne dialogi, w które wpleciono słowa używane w XIX w. zapewnią wam dodatkowy walor językowy. Pełne kurtuazji rozmowy bardzo działają na wyobraźnię czytelnika. W dodatku skomplikowane śledztwo i w tle lekko zarysowana miłość Aleksandra i Leontyny, a wszystko to okraszone historią sprawi że przepadniecie w tej powieści. Historia jest podana w sposób, lekki, łatwy i przyjemny, którą chłonie się mimochodem. Jest to idealna lektura dla miłośników książek, które łączą w sobie wątek historyczny, kryminalny i romantyczny. 
Ja żałuję tylko jednego, że “Warszawianka” skończyła się tak, a nie inaczej. Dlatego mam nadzieję, że Autorka pokusi się o kontynuację historii Woronina i Rapackiej. 
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, 
może Was moja opinia do tego skłoni. 
Czekam na Wasze komentarze.

tytuł: Warszawianka
autor: Ida Żmiejewska
wydawnictwo: Skarpa Warszawska
data wydania: 14 sierpnia 2019
ilość stron: 416

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *